piątek, 11 kwietnia 2014
awantura o kota
Stoję w kolejce w sklepie rybnym. Na pólkach zauważam kocie żarcie i zaczynam studiować jego etykiety. Z kurą, z cielęciną, z wołowiną, z kaczką, żadnej ryby póki co. W końcu trafiam na karmę o smaku łososia, co uspokaja mnie wewnętrznie, bo porządek świata zaczynał chwiać mi się w posadach. Kolejka się dłuży, a jedna z kobiet wyraźnie zainteresowała się kocim żarciem. Starszy mężczyzna zaczyna psioczyć pod nosem. Kobieta wybiera, ogląda. Mężczyzna traci cierpliwość i krzyczy, że skoro chce godzinę oglądać kocie żarcie niech idzie do zoologicznego, bo ludzie tutaj chcą ryby kupować. RYBY powtarzam. Kolejka zmienia się w regularną awanturę, miłośnicy kotów kontra reszta świata. Nie wytrzymuję tego i idę po parówki. Taki świat.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz