Prawda wychodzi czasem jak szydło z worka i odsłania swoją prawdziwą twarz. Życie dla niektórych to teatr w którym ludzie grają różne role i zakładają maski. Prawde odsłonić mogą tylko inteligentne lektury...
Dużo czytam ostatnio. Czytanie mnie wiele uczy. Sny bywają okrutne. Sprawy które wymykają się spod kontroli męczą. Czytam o schizofrenii, psychozie, jawie i śnie, a raczej sennych koszmarach. Zaczynam interesować się Freudem i psychoanalizą i już wiem, co to jest gra pozorów.
Właściwie to nie zdejmujemy masek. Nosimy je nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że ich nie mamy. Może bezludna wyspa odarła by nas z nich.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Ciekawe dlaczego tak się dzieje, ale coś w tym pewnie jest:-)
UsuńLepiej jednak zostać wśród ludzi i próbować być przekaźnikiem pozytywnej energii:-) Bezludna wyspa by mnie zanudziła, lubię spędzac czas z ludzmi.